Autor |
Bunny_Kou
Niunia Von Krolock

Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 8475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Denmark
Sob 17:20, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Raoul wszedł do środka. Zdziwiło go to, że mimo późnej godziny karczma jest pusta. Czyżby naprawdę wilki wszystkich wybiły?
- Umm... dobra kobieto- zaczął niepewnie- Znajdzie się odrobina strawy dla podróżnych?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Herbert
Książę pedałów
Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 7013
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zamku
Sob 17:24, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Dobra kobieta spojrzała na Raoula, mlasnęła i przyczłapała do wicehrabiego.
-Nem értem- powiedziała -Idegen nyelven. Lord származik Kína?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Herbert dnia Sob 17:24, 16 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
    |
Autor |
Bunny_Kou
Niunia Von Krolock

Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 8475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Denmark
Sob 17:40, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Jako iż postanowiłam (XD), że Raoul nie jest wszechwiedzący, chłopak wzruszył tylko ramionami.
- Ja nie rozumiem...- powiedział i spojrzał na Katarzynę- Ona chcę opłatę? Mamy nie wchodzić w butach? Wino się skończyło?
Westchnął i z wyczekiwaniem spojrzał w kierunku Matiaszka
- Poratujesz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Herbert
Książę pedałów
Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 7013
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zamku
Sob 17:43, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
W tym momencie rozległy się kroki od storny schodów. Po chwili oczom całej trójki ukazał sie Herbert z lekko umazanymi czerwienią ustami. Na widok Raoula, wampir usmiechnął się słodko.
-No hej, ludzie i inne człekokształtne- powiedział pogodnie -Jedziemy dalej?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Bunny_Kou
Niunia Von Krolock

Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 8475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Denmark
Sob 17:50, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Raoul machinalnie cofnął się pod ścianę, w najciemniejszy kąt.
Już miał zacząć się licytować, że musi odpocząć, chciałby się napić, pogadać z nowym kumplem, a tu takie rozrywki... Zamilkł i z przerażeniem wpatrywał się w blondyna, schodzącego po schodach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Herbert
Książę pedałów
Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 7013
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zamku
Sob 17:53, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Herbert przystanął, przyjrzał się Raoulowi uwazniej i zachichotał.
-Boisz się mnie?- spytał -Ależ Raousiu, nie ma czego. Ja nie... Biję.
Po czym podszedł do niego i z usmiechem poprawił mu kosmyk włosów, opadający na twarz.
-Nie zwiewaj- mruknął, całując go w szyję
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Bunny_Kou
Niunia Von Krolock

Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 8475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Denmark
Sob 18:01, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Raoul poczuł, jak dziwny impuls nerwowy przechodzi przez jego ciało, gdy tylko wargi wampira dotknęły jego szyi. Do tego doszło uczucie paniki. Tak blisko, a jednocześnie tak daleko! A co, jeśli zada jakieś niewygodne pytania? Co, jeśli go zablokuje jakimś poleceniem, którego nie da się obejść? A co..?
- Wiem- powiedział dość cicho- Ale ludność wiejska nie przywykła na pewno do takich ekscesów. Lepiej mnie zostaw, bo nas obu ukamienują
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Herbert
Książę pedałów
Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 7013
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zamku
Sob 18:05, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Herbert mimochodem rzucił okiem na kompletnie pustą karczme, jesli nie liczyc staruchy, która coś zamiatała oraz katarzyny i Matiego.
-Nikt nas nie ukamienuje- uśmiechnął się -Nie da sie. Nie nas, mój piękny.
Po czym objął go i szepnął:
-Bądź dla mnie miły, to nie rozkażę ci łazić za mną krok w krok, kiedy bedziemy w Paryżu.
Po czym delikatnie musnął wargami usta wicehrabiego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Bunny_Kou
Niunia Von Krolock

Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 8475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Denmark
Sob 18:09, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Raoul zacisnął nerwowo powieki. Najchętniej z całej siły odepchnąłby od siebie tego zboczonego kolesia. Taki wstyd i kompromitacja! Do tego wszystko przy świadkach! Wtedy jednak coś innego przykuło jego uwagę. Krew. Herbert miał usta wysmolone czerwonym płynem. Na sam jej zapach jego nozdrza rozwarły się, a całe jego ciało ogarnęła błoga potrzeba skosztowania tego słodkiego płynu
- Muszę coś wypić- powiedział nagle, dość rozanielonym głosem- Ty już miałeś węgierski bufet...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Herbert
Książę pedałów
Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 7013
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zamku
Sob 18:10, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Herbert wyszczerzył się, chwycił Raoula za ręke i pociągnął za sobą.
-No to zapraszam na górę- powiedział -Tak jest pokój... I łóżko...
Po czym ruszył na górę
<Pokoik>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Bunny_Kou
Niunia Von Krolock

Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 8475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Denmark
Sob 18:15, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Raoul z lekkim przerażeniem spojrzał na Matego i Katarzynę. Jego usta wyszeptały nieme "Pomocy"
I już był na górze
<pokoik>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Wujek Kevon
Kradziej sługów
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 1483
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Deutschland
Sob 18:38, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Mate wyjaśnił dokładnie pani, czego od niej oczekują i o dziwo uzyskał wszystko, o co prosił, toteż zasiedli z Katarzyną przy stoliku do strawy i pełnego dzbana miodu.
- Doleje nan, kiedy się skończy.
Rzucił okiem na wychodzącego Raoula.
- Szkoda... - mruknął pod nosem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Zirrael
Gosposia z Wichrowych
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 601
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Sob 20:28, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
- Szkoda... wiesz... on go chyba zmusza!- Katarzyna odprowadzała wzrokiem Raoula i Herberta. Naprawdę polubiła chłopaczka i żal było go jej teraz.
- Mate! Może by tak... zobaczyć co będą kombinowali? I masz może jakiś termos na składzie?- Katarzyna była teraz rozdarta pomiędzy pełnymi kubkami miodu a symatią do Raoula. Postanowiła ją pogodzić w znany sobie sposób.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |
Autor |
Wujek Kevon
Kradziej sługów
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 1483
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Deutschland
Sob 23:25, 16 Sty 2010
|
|
Wiadomość |
|
Mate klasnął w dłonie.
- Spytam tę panią. Jak ma, to nam przeleje i możemy iść.
Po chwili wrócił z dwoma termosikami.
- Pani prowadzi. Pani widziała, dokąd oni poszli.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
    |